Dnia 14 Lutego – w ramach Dnia Zakochanych – nad jeziorem Rusałka w Poznaniu, odbyła się impreza biegowa I Bieg Walentynkowy na dystansie 5 oraz 10 km z udziałem Nording Walking na dystansie 5km. Oprócz zawodów dla dzieci na krótszym odcinku, jedną z atrakcji tej imprezy była możliwość wzięcia udziału i klasyfikacji razem ze swoją drugą połową. Dla każdego uczestnika, który przekroczył linie mety czekał pamiątkowy medal, ciepła herbata, drożdżówka, a także możliwość zrobienia własnoręcznie kiełbasy i chleba na ognisku. Zadziwiający jest fakt, że oprócz święta zakochanych – Walentynek i innej większej imprezy, na linii startu pojawiło się prawie 900 osób! Nie zabrakło oczywiście wśród nich osób z Naszej drużyny – Piotrka, Magdy i Jarka 🙂 Nikt na pewno nie żałował przybycia – pogoda dopisywała przez cały czas trwania zawodów, Lutowe słońce ogrzewało uśmiechnięte twarze, a słaby wiatr delikatnie Nas chłodził. Oprócz pięknej pogody, biegacze musieli zmierzyć się z warunkami panującymi na trasie – błoto! Pewnie nie jednemu dało się we znaki – oprócz opanowania, aby stawiać odpowiednio kroki, trzeba było pracować 2x ciężej.
Obiecałem sobie, że wypróbuje nowo kupiony żel (powolne przygotowania do Poznań Półmaraton), więc pierwsze łyki wziąłem na 1h przed biegiem, a pozostałą resztę 30 min przed). Zbliża się pora startu, a zawodnicy przechodzą powoli do odpowiednich strefy startowych. Chwila skupienia… I poszli! Pierwszy kilometr pokonany w 3:40.. Zapaliła się czerwona lampka – masz do pokonania jeszcze 9 km, zwolnij. Kolejne km udało się już utrzymać w tempie 4 min/km, co w rezultacie na 7 km dało rezerwy 20 sekund, ale tu pojawił się problem.. Organizm powoli zaczął się buntować (zapewne przez te błoto na całej trasie), nie mocno ale spowodowało to zejście do 4:15/km. Zbliżam się do 9 km, szybki rzut oka na zegarek – 00:36:10 – jest jeszcze szansa na pokonanie granicy 40 minut, wystarczy zagryźć zęby! Zbliżam się do mety i… udało się! Oficjalny czas jaki udało się zrobić to 39 min i 57 sekund!
A o to czasy reszty osób z grupy:
- Jarek – 00:48:22
- Piotrek – 00:47:38
Nie mogło również zabraknąć tutaj debiutu Magdy razem z mężem w biegu par Na dystansie 5 km – Tandem Szatana – wybiegał czas 00:29:03 co dało im 13 miejsce na 56 startujących par
Był to na pewno idealny sprawdzian przed nadchodzącą marcową imprezą, a mianowicie Maniacka X – forma jest, warunki nie będą straszne, byle tylko dopisało zdrowie 🙂
Szymon