Dycha Drzymały – chyba nie ma osoby w woj. Wlkp, która nie znałaby tej imprezy, całej oprawy organizacyjnej, którą ze sobą niesie, a także przepysznego zaplecza regeneracyjnego po biegu. Jednym z dowodów jest prędkość zapisów właśnie na tą imprezę biegową – przeszło 1000 osób, w ciągu 1 godziny. Czym organizatorzy tak kuszą? Między innymi ceną na pakiet startowy – „dycha za dychę” – jedynie 10 zł za start na dystansie 10 km, na trasie, która zawiera atest.
W tym roku, a dokładnie 4 października, miała miejsce V edycja Dychy Drzymały w miejscowości Rakoniewice. Nie mogło na tej imprezie zabraknąć również i Nas – Tomek K., Tomek T., Tomek B., Michał N., Kuba C., Michał J., Jarek S. oraz ja, Szymon W.
Już od samego przyjazdu można było poczuć, że jest to dzień przeznaczony dla biegaczy. Odpowiednie oznaczenia oraz wolontariusze świetnie kierowali do biura zawodów i na linię startu. Nie zabrakło również rozgrzewki przed startem, a także wyznaczonych stref dla biegaczy, które podpowiadały w którym miejscu należy się ustawić. Trasa składała się z dwóch pętli – myślę, że ze spokojem można pokusić się o robienie na niej „życiówek”. Na linii mety witały Nas tłumy kibiców, oprawa muzyczna oraz medale okolicznościowe (dla Pań przewidziany był dodatkowy upominek).
A teraz najważniejsza kwestia – posiłek regeneracyjny!!! Tutaj organizator stanął i zawsze staje na najwyższym poziomie. Spalone kalorie na 10 km to nic, ponieważ zaraz wracało o wiele więcej, przepyszna kiełbasa, chleb ze smalcem i ogórek, ciasto, racuchy, a także odpowiedni napój 😉
Rakoniewice – Dycha Drzymały – jest to miejsce, do którego warto wracać, warto brać udział w tej imprezie sportowej : atmosfera, organizacja, posiłek regeneracyjny, a także oprawa audio na najwyższym poziomie. Miejmy nadzieje, że na przyszłoroczną edycję również damy radę się zapisać i w niej uczestniczyć.
Szymon