I Dycha na Dziko, Poznań, 05-09-2020 r.

Jednak w Poznaniu można znaleźć jeszcze taki las, w którym nie odbywał się jeszcze żaden bieg. Taki fragment zieleni znaleźli organizatorzy I Dychy na Dziko pomiędzy Zielińcem a Boguciem, niedaleko Zajazdu Lizawka i strzelnicy PZŁ Lizawka.

Lokalizacja

Miałem pewne obawy przed przyjazdem na bieg, czy logistycznie to miejsce jest przystosowane do najazdu takiej liczby biegaczy w jednym momencie. Niepotrzebnie. Parking przy zajeździe pomieścił wszystkich chętnych, w okolicy były toalety. Biuro zawodów pod zadaszonymi ławkami i na świeżym powietrzu, więc w dobie koronawirusa idealne rozwiązanie.

Trasa

Dwa leśne typowo crossowe okrążenia. Na trasie były delikatne podbiegi, ale można było je odczuć, duże kałuże, które ze względu na wcześniejsze opady już tam były, ale na wszelki wypadek zostały uzupełnione, gdy tuż przed startem solidnie lunęło. W końcówce pomyliłem drogę, chciałem na skróty do mety, a tu jeszcze trzeba było pobiegać pod nisko zwisającymi gałęziami. Zresztą zapraszam na skrót trasy.

Skrót filmowy z trasy biegu

Dla chętnych jest też wersja pełna: https://youtu.be/bPQB1wiJO1c

Drużyna Szpiku

W ramach biegu była zorganizowana zbiórka przez Drużynę Szpiku na rzecz Krzysia Antczaka. Można też było zakupić koszulki, z których część zysków ze sprzedaży też została przekazana na cel.
W biegu startował też ambasador Drużyny Szpiku – Jacek MEZO Mejer, który poproszony o parę słów o biegu, zrecenzował go następująco:

Dziko, czyli…

Dodatkową atrakcją biegu były dania z grilla. Kuchnia spokojnie obsłużyła wszystkich biegaczy. Jako jeden z ostatnich podszedłem do stanowiska i miałem jeszcze bogaty wybór.

I Dycha Na Dziko – dzikie specjały

Takich dzikich specjałów mogli spróbować uczestnicy I Dychy Na Dziko

Opublikowany przez Łukasz Wikierski – dr Wooky biega Sobota, 5 września 2020

Nasze wyniki

Grupę Biegową Wielkopolscy Biegacze reprezentowały dwie osoby:

Łukasz Wikierski, który z czasem 42:29 zajął II miejsce w kategorii wiekowej M40
Mirosław Kubiak, który na tej trudnej trasie złamał 50 minut, uzyskując czas 49:54
👏

Podsumowując

Teren wokół Lizawki jest na tyle ciekawy i jeszcze nie obiegany, że z chęcią wrócę na kolejną edycję biegu. I oby specjały z grilla były równie dobre!

Łukasz

Wpisz komentarz

Protected by WP Anti Spam