Góry Stołowe po raz kolejny stały się areną zmagań, w których pomarańczowe barwy Wielkopolskich Biegaczy były widoczne z daleka! Dwie nasze sztafety oraz zawodnik w biegu indywidualnym rzucili wyzwanie technicznej trasie pełnej schodów, kamieni i niezapomnianych widoków. Wracamy z Kudowy z tarczą, świetnymi wynikami i bagażem niesamowitych wspomnień.
Wielkopolscy Biegacze w labiryncie skał
W sobotni poranek, punktualnie o 5:30, nasi reprezentanci ruszyli na trasę sztafety 3×25 km. Łączny dystans ponad 75 km i ogromne przewyższenia zostały podzielone na trzy zróżnicowane etapy. Od morderczych schodów na Hvezdę, przez techniczne labirynty Błędnych Skał, aż po finałowy zbieg do Parku Zdrojowego. Piękna, wiosenna aura sprzyjała rywalizacji, choć techniczne podłoże Gór Stołowych nie wybaczało błędów.




Nasi biegacze pokazali fenomenalną formę i zgranie:
- Wielkopolscy Biegacze I (Radosław Woźny, Kamila Szkudłapska, Marcin Napierała) – po kapitalnej walce wywalczyli rewelacyjne 6. miejsce w kategorii MIX. To ogromny sukces, biorąc pod uwagę silną obsadę zawodów!
- Wielkopolscy Biegacze II (Agnieszka Woronowicz-Gosieniecka, Rafał Janc, Małgorzata Kołodziej-Czajka) – ukończyli rywalizację na 43. miejscu w kategorii MIX.
Każdy z zawodników dał z siebie wszystko – GRATULACJE!
Emocje na szczytach
To nie był zwykły bieg – to była lekcja charakteru i sprawdzian granic własnych możliwości. Oddajmy głos tym, którzy byli w samym sercu wydarzeń:
Agnieszka Woronowicz-Gosieniecka (E1): „Z Kudowy na Hvezdę, start 5:30, 30 km, 1600 m up. Łatwo nie było, satysfakcja jest, a ostatni kilometr schodów na Hvezdę będzie mi się śnił w koszmarach! Małgoś i Rafał – całkiem udana z nas ekipa!”
Rafał Janc (E2): „Kudowska Sztafeta Górska: sporo biegania, trudne trasy, satysfakcja z wyniku i ukończenia.”
Kamila Szkudłapska (E2): „I wiem jedno — to nigdy nie jest tylko o szczycie. Bo strach znika dopiero wtedy, kiedy przestajesz się wahać… i zaczynasz działać. Kocham bieganie po górach, starty, sprawdzanie siebie, granice, które nagle okazują się dalej, niż myślałam.”
Marcin Napierała (E3): „Biegłem jako ostatni – z Karłowa do Kudowy-Zdroju. Techniczne zbiegi, podbiegi i zmęczenie, które już siedzi w nogach i głowie. Tu nie zaczynasz świeży — tu kończysz robotę całej drużyny. To nie był tylko bieg dla siebie. To było dowiezienie tego, co wspólnie zaczęliśmy.”
Małgorzata Kołodziej-Czajka (E3): „To moje pierwsze oficjalne górskie bieganie i… UKOŃCZYŁAM! Jestem z siebie OGROMNIE dumna. Choć na 12 km podejście dało mi solidnie w kość, nie poddałam się ani na chwilę! Kolejne marzenie spełnione.”








O!Błędny maraton Damiana
Weekend w Kudowie-Zdroju dopełnił niedzielny start Damiana Gosienieckiego, który zmierzył się z wymagającym dystansem 42 km w ramach O!Błędnego Maratonu. Damian pokazał ogromną determinację i stalowe nogi, meldując się na mecie z czasem 06:53:03, co dało mu solidną 44. lokatę w kategorii M-40. Gratulacje za walkę do ostatniego metra!


Wspólna pasja
Wyjazd do Kudowy udowodnił po raz kolejny, że jako Wielkopolscy Biegacze jesteśmy po prostu zgraną ekipą. Wspólne cele i pasja budują relacje, które hartują się na każdym trudnym podbiegu. Góry uczą pokory, ale dają też niesamowitą dawkę pozytywnej energii na kolejne miesiące treningów. Dziękujemy wszystkim za doping i do zobaczenia na kolejnych startach!




