Królewski dystans w królewskim mieście

Wiem, że od startu minęło 3 tygodnie, ale jednak postanowiłam napisać kilka słów o biegu i wrażeniach…
W niedzielę 18 maja 2014 odbył w Krakowie 13 Cracovia Maraton. Wśród członków Grupy wielkopolskich Biegaczy wystartowały 2 kobiety, a konkretnie 2 Kasie 😀
Dla mnie (Kasia Filipiak) był to drugi maraton, natomiast druga Kasia (Wyrwał-Soliwoda) debiutowała na królewskim dystansie i był to świetny debiut, ale nie ma co się dziwić, ponieważ Kasia jest mocną zawodniczką 🙂 Niestety mój start nie był udany, ponieważ już przed połówką niezbyt dobrze się czułam, a do tego strasznie dokuczały mi kolki, z którymi nie mam problemu, a jeśli się pojawią to i tak mogę biec tutaj było niestety inaczej, a do tego bolący bark, który miałam trzy razy zmrażany.

Jeśli chodzi o pogodę to cały tydzień dominowały ulewy zarówno w Krakowie jak i Małopolsce, natomiast wypogodziło się w sobotę wieczorem. W dniu startu wyszło nawet słońce, które przypiekało, ale również przez dobre 30min dosyć mocno zaczęło padać.

Co do samej organizacji maratonu…na dzień przed startem zmienili trasę, ponieważ zalało Bulwary Wiślane, którymi przebiegała trasa biegu. Start i meta znajdowały się na rynku, ale było strasznie wąsko i ciasno. Nagłośnienie fatalne, brak wspólnego odliczania.
Trasa składała się z 2 pętli, mnóstwo zakrętów, podbiegów, zbiegów i agrafek krótko mówiąc wymagająca w porównaniu np do maratonu w Poznaniu.
Punkty odżywcze były dobrze zaopatrzone i wolontariusze sprawnie działali. Troszkę słabo z zaopatrzeniem u służb ratowniczych, gdyż skończyły im się preparaty schładzające, a to akurat mnie zabolało.
Na mecie czekały piękne medale z wizerunkiem smoka wawelskiego. Jednak najbardziej zabrakło mi ciepłego posiłku i wspólnego „biesiadowania” z maratończykami i to jest duży minus dla organizatora.

Oczywiście to są moje własne odczucia co do tego maratonu, ale za to Kraków to piękne miasto i chociażby sam pobyt tutaj będę mile wspominać 🙂
Dodam jeszcze, ze dużym plusem była niska opłata startowa w porównaniu z innymi maratonami oraz świetna koszulka techniczna w pakiecie.

Chciałabym również tutaj pogratulować Kasi wspaniałego debiutu w maratonie…dodam jeszcze,że tak się złożyło i zarówno ja i Kasia robimy Koronę Maratonów Polskich, czyli dla przypomnienia Dębno, Kraków, Wrocław, Warszawa i Poznań, przy czym Dębno i Warszawę zostawiamy na przyszły rok 🙂

Kasia F.

Dodaj komentarz

Protected by WP Anti Spam